Blog

Nie tylko do pracy. Jak dobrać okulary do hobby i stylu życia?

Dobór odpowiednich okularów nie kończy się na analizie stanowiska zawodowego. To dopiero początek rozmowy. Bo przecież wzroku używamy nie tylko w pracy. Coraz częściej powtarzam pacjentom: powiedz mi, jak odpoczywasz, jakie masz pasje, co robisz wieczorem i w weekendy – dopiero wtedy naprawdę dobiorę ci odpowiednie okulary. Bo okulary muszą pasować nie tylko do twojej wady wzroku, ale też do twojego życia.

 

Twój styl życia to klucz do sukcesu optycznego

 

Wyobraź sobie lekarza, który godzinami ogląda obrazy USG, a wieczorami gra w golfa. Albo księgową, która w pracy analizuje tabele na ekranie, a w domu haftuje precyzyjne wzory. Inne potrzeby wzrokowe w ciągu dnia, inne po godzinach. Dla jednej osoby wystarczą okulary progresywne. Dla drugiej – progresy plus dodatkowa para do hobby. Dla trzeciej – w ogóle nie progresy, tylko soczewki kontaktowe i sportowe okulary korekcyjne z filtrem UV. Warto zwrócić uwagę na fakt, że często to do pracy potrzebujemy okularów innych niż progresywne. Okularów progresywnych używamy na co dzień, a często do pracy i hobby dodatkowe specjalistyczne (często inne do pracy i inne do hobby, chyba że odpoczywamy i pracujemy patrząc na ten sam dystans). Każdy przypadek jest inny.

 

Przypadek z życia: modelarz i kierowca tira

 

Podczas wywiadu z pacjentem pytam o zawód. Mężczyzna odpowiada: „Kierowca tira”. Świetnie – myślę – okulary progresywne załatwią sprawę. Ale potem dopytuję: „A hobby?” I wtedy pada odpowiedź: „Kleję modele. Takie malutkie, wie pan, precyzyjne – lotnictwo II wojny światowej.” I nagle wszystko się zmienia. Bo kierowca tira potrzebuje widzenia w dal, ale modelarz potrzebuje maksymalnie szerokiego pola widzenia w bliży i precyzji. I tu już okulary progresywne nie wystarczą. Potrzebna jest druga para – okulary typowo do bliży albo szkła biurowe z zakresem widzenia do metra, żeby modelarz widział precyzyjnie całe biurko.

 

Ruch to zdrowie – ale też wyzwanie dla oczu

 

Jeśli lubisz sport – biegasz, jeździsz na rowerze, grasz w tenisa – okulary muszą być bezpieczne, lekkie i funkcjonalne. Czasem najlepiej sprawdzają się wtedy soczewki kontaktowe. Czasem – specjalne okulary sportowe korekcyjne. Odpowiednia krzywizna, materiał odporny na uderzenia, filtr UV, powłoki przeciwodblaskowe. Dla niektórych pacjentów takie okulary to nie fanaberia, ale warunek bezpieczeństwa.

 

Zmysł precyzji: haft, majsterkowanie, rysunek

 

Czynności precyzyjne z bliska – szycie, majsterkowanie, modelarstwo, rysowanie techniczne – to duże wyzwanie dla akomodacji. W takich przypadkach standardowe okulary progresywne mogą okazać się niewystarczające. Ich strefa bliży jest ograniczona, a pole widzenia wąskie. Lepszym rozwiązaniem są wówczas:

  • okulary do bliży (najczęściej z większą mocą),
  • okulary do pomieszczeń nazywane również biurowymi (do 1-2 metrów).

 

Okulary przeciwsłoneczne też mogą być korekcyjne

 

To temat, który często pomijamy. A przecież promieniowanie UV wpływa na procesy starzenia soczewki i siatkówki. Dla osób z wadą wzroku okulary przeciwsłoneczne powinny być korekcyjne. Możemy też zastosować fotochromy – szkła, które same przyciemniają się pod wpływem światła. Nie każdemu one odpowiadają (np. w samochodzie przyciemnienie może być za słabe, a czas rozjaśniania nawet najlepszych modeli liczony jest w minutach), ale dla wielu to praktyczne rozwiązanie.

 

Czy jedna para wystarczy? Raczej nie.

 

Nie chodzimy przecież cały rok w jednej parze butów. Dlaczego więc oczekujemy, że jedna para okularów wystarczy do wszystkiego? Oto najczęstszy zestaw, który polecam:

  • okulary progresywne do codziennego użytku,
  • okulary biurowe do pracy z dokumentami lub komputerem,
  • okulary przeciwsłoneczne z korekcją,
  • okulary do hobby (np. do precyzyjnego rękodzieła, okulary ochronne dla majsterkowiczów),
  • soczewki kontaktowe + okulary sportowe (dla aktywnych).

 

Jak rozmawiać z optometrystą?

 

Nie ograniczaj się do odpowiedzi na pytania o pracę. Powiedz, co robisz po godzinach, czy masz jakieś rytuały – czytasz w łóżku, gotujesz, grasz w planszówki z dziećmi. Każda z tych aktywności generuje inne potrzeby wzrokowe. Pamiętaj, że najczęściej błędy w doborze wynikają nie z błędnej mocy soczewki, ale z niedopasowania do trybu życia.

 

Pacjenci wracają – bo widzą różnicę

 

Najbardziej cieszy mnie moment, kiedy pacjent po dwóch tygodniach wraca i mówi: „Wie pan co? Myślałem, że to przesada, ale teraz widzę, że warto było mieć dwie pary.” To najlepszy dowód, że personalizacja się opłaca. Dlatego nie bój się opowiadać optometryście o tym, co robisz poza pracą. Wsparcie dla oczu ma służyć poprawie Twojego funkcjonowania we wszystkich codziennych aktywnościach. Nie wszystko trzeba kupić od razu, często uświadomieni pacjenci wracają po kilku miesiącach uzupełnić swoja flotę okularową o brakującą parę.

 

Udostępnij:

Umów wizytę online

Czytaj także

Cichy sabotaż wzroku. Co robimy oczom każdego dnia, nawet o tym nie wiedząc

Wzrok działa niczym precyzyjny mechanizm zegarka i dopóki wszystko pracuje w rytmie, nie zwracamy na niego uwagi. Problem zaczyna się wtedy, gdy...

Które okulary są dla mnie? Relaksacyjne, progresywne czy biurowe?

Wielu pacjentów zadaje pytanie: „Czy mogę mieć jedne okulary do wszystkiego?” Niestety po 45 roku życia odpowiedź najczęściej brzmi: nie. Współczesne życie...

Zobacz szkołę wyraźnie

Początek roku szkolnego to czas kompletowania wyprawki, nowych planów i wielkich emocji. To także najlepszy moment, by zatroszczyć się o coś, co...

Sprawdź nasze salony

Zielona Góra

Zielona Góra

Zielona Góra

Gubin

Żagań