Wielu pacjentów zadaje pytanie: „Czy mogę mieć jedne okulary do wszystkiego?” Niestety po 45 roku życia odpowiedź najczęściej brzmi: nie. Współczesne życie to mieszanka różnorodnych aktywności i odległości, na które musimy patrzeć. Czytasz z telefonu, patrzysz na monitor, rozglądasz się po sklepie, prowadzisz samochód, a wieczorem odpoczywasz przy telewizorze. Każda z tych sytuacji stawia inne wymagania przed twoim układem wzrokowym. I właśnie dlatego powstały trzy podstawowe typy okularów: relaksacyjne, progresywne i biurowe.
Okulary relaksacyjne (nazywane czasami preprogresywnymi) – dla kogo?
To okulary dla tzw. młodych prezbiopów, czyli osób między 38. a 48. rokiem życia, które zaczynają odczuwać pierwsze oznaki pogorszenia widzenia z bliska. Soczewki relaksacyjne zawierają niewielki dodatek mocy w dolnej części szkieł (zwykle +0,5 do +1,0 dioptrii), który wspiera oko podczas pracy z bliska i zmniejsza zmęczenie. To rozwiązanie idealne dla osób, które intensywnie korzystają z wyświetlaczy w bliży, ale nie mają jeszcze dużego ubytku akomodacji.
Zalety takiego rozwiązania
Zaletą jest naturalne widzenie w dal i komfort pracy z bliska bez potrzeby zmiany okularów. Jednak to nie jest rozwiązanie dla osób, które już mają wyraźne problemy z widzeniem na bliskich dystansach. Gdy dodatek mocy potrzebny do czytania przekracza +1,50 dioptrii, czas na inne rozwiązania.
Okulary progresywne – dla kogo?
Progresy to okulary dla osób, które potrzebują widzenia ostrego na każdą odległość: blisko, środkiem i daleko. Strefy mocy płynnie przechodzą jedna w drugą: góra soczewki służy do dali, środek do odległości pośrednich (np. komputer), a dolna część do czytania. Dobrze dobrane progresy to ogromny komfort. Ale uwaga – to soczewki wymagające precyzyjnego dopasowania, dobrej oprawy i cierpliwości w adaptacji.
Progresy nie są rozwiązaniem optymalnym dla każdego
Osoby pracujące wiele godzin przy komputerze mogą odczuwać dyskomfort, bo pole widzenia na odległości pośrednie jest w nich zawężone. Żeby dobrze widzieć duży monitor, trzeba unieść głowę. Przez chwilę nie stanowi to problemu. Ale jeśli tak pracujesz 8 godzin dziennie – może być to być męczące.
Okulary biurowe – do zadań specjalnych
Okulary biurowe zostały stworzone z myślą o osobach pracujących w pomieszczeniach: z dokumentami, komputerem, klientem. Zapewniają szerokie pole widzenia na bliższe i średnie odległości (np. 40 cm, 1 m, 2 m), ale nie nadają się do patrzenia w dal powyżej 4m. Ich zaletą jest maksymalna wygoda i naturalna postawa podczas pracy: nie trzeba unosić głowy, bo punkt ostrości znajduje się w idealnym miejscu.
Które okulary wybrać? To zależy od Ciebie.
Jeśli:
- Masz około 40 lat i pracujesz z komputerem – okulary relaksacyjne.
- Masz 47–55 lat, chcesz widzieć dobrze wszędzie i masz różnorodne aktywności – progresywne.
- Spędzasz 8 godzin dziennie w pracy biurowej, patrząc na dokumenty i monitor – okulary biurowe. Często jako dodatkowe okulary do okularów progresywnych używanych poza pracą w bliży.
Najczęściej najlepszym rozwiązaniem nie jest „albo albo”, tylko połączenie: np. progresy do codziennego funkcjonowania + biurowe do pracy.
Warto rozmawiać
Podczas wizyty w gabinecie optometrysty nie wstydź się opowiadać o swoich aktywnościach. Czym się zajmujesz zawodowo, ile czasu patrzysz w ekran, co robisz w domu. Bo okulary to nie tylko korekcja wady wzroku. To narzędzie dopasowane do życia. Tak jak w sporcie masz inny rower do jazdy miejskiej, inny do szosy i inny do gór, tak samo tutaj. Są okulary do wszystkiego i do zadań specjalnych. Wybór odpowiedniego typu okularów zależy nie tylko od twojej wady, ale od stylu życia. Dlatego w gabinecie firmy Kierszniowscy pytamy nie tylko: „Ile masz ma dioptrii?”, ale przede wszystkim: „Jak funkcjonujesz na co dzień?”